Życie to ciągła zmiana,

By Paulina Szlagowska - 3/07/2016

a jeśli nie lubi się zmian, to nie lubi się życia.
-William Wharton


Zmieniamy się całe życie- od małego, po ostatnie chwile naszego życia. Każda sytuacja nas zmienia- jednych na lepsze, drugich na gorsze. To jest najnormalniejsze prawo życia- życie jest po prostu ciągłą zmianą i tak musi być.
Dwa lata temu wpadłam na dość nietypowy jak dla mnie pomysł- postanowiłam założyć bloga, ale tak "na serio". Od tamtego momentu moje życie się zmieniło. Ja się zmieniłam. Oczywiście, wraz z wiekiem wydoroślałam, ale pomógł mi w tym mój mały pamiętnik, który macie okazję teraz czytać. Nie sądziłam, że się tak w to wkręcę. Nie sądziłam, że będę na swoją stronę poświęcać tyle czasu. Nie sądziłam, że zyskam nową PASJĘ.
Dalej się zmieniamy. Ty, ja, Twoja sąsiadka. Jedna sytuacja może wywrócić nasze życie o 180*. Nie znamy siebie na tyle dobrze, żeby wiedzieć, jak zachowamy się w jakiejś sytuacji. Mamy tylko domysły. Mamy tylko pewien "widok" na naszą osobę z obecnej sytuacji. Ale kto wie, jakby się człowiek zachował, gdyby nastąpiło coś niespodziewanego, coś nagłego, co by wywróciło życie tej osoby "do góry nogami"?
Mówi się, że "ludzie się nie zmieniają". Ja natomiast się z tym nie zgadzam. Ludzie się właśnie zmieniają, w zależności od sytuacji życiowej, od niespodzianek, jakie dla nas gotuje los. Dlaczego kolega/koleżanka, który dotąd był wesoły, chodzi przygnębiony, nie jest już optymistą? A kto wie, co go/ją spotkało? Tylko on sam. Tak samo było ze mną kilka miesięcy temu. Od utraty przyjaciela zaczęłam bardziej doceniać życie oraz to, że mam wokół siebie bliskich i przyjaciół, którzy są dla mnie oparciem w ciężkich dla mnie chwilach.
Od kiedy byłam dzieckiem, byłam wyzywana. Wiecznie byłam kozłem ofiarnym. Dawałam sobie wmówić, że tak jest. Wszystko się zmieniło, kiedy poszłam do gimnazjum, kiedy założyłam bloga. Nauczyłam się radzić sobie z krytyką, wypracowałam sobie pewność siebie i, jak wspominałam, wydoroślałam. Zmieniły się moje gusta i upodobania, zmieniły się relacje do niektórych osób... Ale co najważniejsze, zmienił się mój sposób patrzenia na świat. I to właśnie zmienia się przez całe życie (no dobra, jeszcze mogę zaliczyć tutaj wygląd). Zmiany są nieodłączną częścią naszego życia, a "jeśli nie lubi się zmian, nie lubi się życia". Nie powinno się bać zmian. Czasami wychodzą nam one na lepsze.



A Wy boicie się zmian? Czy wręcz przeciwnie, robicie wszystko, żeby coś w swoim życiu zmienić?

  • Share:

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Szczerze to żałuję, że nie wiedziałam o Twoim blogu wcześniej. Jest cudny!
    Obserwuję oczywiście!
    Karolina
    http://karolinaprzybyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, ślicznie wyglądasz *u* i jeszcze te dołeczki, podobno są wadą genetyczną, ale jeśli dołeczki są wadą genetyczną to ja też chce ją mieć <3. Odnośnie wyśmiewania się itp, znam ten ból tyle że zawsze robili to za moimi plecami bo bali mi się to powiedzieć prosto w twarz. Dzięki mojej mamie mam dość silny charakter dlatego się szybko z tym uporałam i zyskałam ich podziw, na którym jakoś mi nie zależało. Od tamtej pory kieruje się tymi słowami "Jak ktoś Cię obgaduje/obrabia Ci dupę, to Ci zazdrości, Pamiętaj o tym" powiedziała mi to moja mama "lej na nich ciepłym moczem i tak mają mniej w głowie niż Ty".

    Pozdrawiam, Buziaczki xx Niezdara

    http://to-ja-niezdara.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, dziękuję bardzo, miło mi to czytać! <3 Mamy właśnie mają ten dar wypracowywania w nas siły. I Twoja mama ma rację, moja mówi mi tak samo, haha :D
      Pozdrawiam, xx

      Usuń

Każdy jeden komentarz=wielka motywacja. Dziękuję bardzo!

-Weryfikacja obrazkowa wyłączona.